• Urszula Borkowska

ANÍBAL TROILO I ASTOR PIAZZOLLA – DWAJ GIGANCI TANGA

A

níbal Pichuco Troilo (1914-1975) był znakomitym bandoneonistą, kompozytorem i szefem orkiestry. Grał na bandoneonie w sposób tak emocjonalny, że do dzisiejszego dnia jest uważany przez niektórych historyków tanga za najwybitniejszego muzyka tanga wszechczasów. Założył swoją orkiestrę w 1937 roku i prowadził ją z sukcesem do końca lat 40. Troilo był popularny nie tylko jako muzyk ale i człowiek, co było rzadkie, jeśli chodzi o szefów tangowych zespołów muzycznych. Był ogólnie kochany za swoją przyjacielską i jowialną osobowość, lubił dobre wino, jedzenie i liczne towarzystwo. Miał nawet drugi pseudonim „Grubas” (pierwszy to Pichuco), raczej z oczywistych przyczyn.

Dla społeczności argentyńskiej Troilo jest kimś w rodzaju ikony. Jest znany do dziś jako el bandoneón mayor de Buenos Aires (najlepszy bandoneon Buenos Aires). W uznaniu jego talentu rząd Argentyny ustanowił urodziny Troila 11 lipca – Narodowym Dniem Bandoneonu.

W lipcu 1939 roku Astor Piazzolla, który grał w zespole Francisco Laura zwykł przychodzić do Café Germinal, żeby posłuchać orkiestry Troila. Był to w owym czasie najbardziej nowatorski zespół tangowy i młody, oraz nadprzeciętnie ambitny młody muzyk marzył o graniu w niej. Zwykle kupował filiżankę kawy i sączył ją godzinami, zapamiętując repertuar zespołu i oryginalny styl gry Troila.

W grudniu 1939 roku Astor dostał swoją szansę i wykorzystał ją. Jeden z muzyków Troila zaraził się grypą i potrzebne było szybkie zastępstwo. Hugo Baralis, jeden ze skrzypków Troila, polecił Piazzollę i po krótkim przesłuchaniu chłopak został zatrudniony. Astor został w orkiestrze Troila do roku 1944. Ich relacja miała burzliwy przebieg, głównie z powodu trudnego charakteru Astora, ale przyjaźń i wzajemny szacunek przetrwały do końca.

Dziś wybrałam trzy mało znane i (jak sądzę) interesujące historyjki o Troilu i Piazzolli.

1. Spotkali się po raz pierwszy 14 maja 1937 roku, ale nie osobiście, lecz poprzez…muzykę.

W 1937 roku Astor maił szesnaście lat i był śmiertelnie znudzony. Jego rodzina właśnie wróciła ze Stanów do Argentyny. Astor był zmuszony zostawić swoich przyjaciół w Nowym Yorku, mówił lepiej po angielsku, niż po hiszpańsku i, chociaż grał dobrze na bandoneonie, nie był zainteresowany graniem tanga. Sytuacja zmieniła się diametralnie 14 maja 1935 roku. Astor usłyszał w radiu nagranie jednego z tang w wykonaniu orkiestry Vardara i oszalał. Po raz pierwszy obudziła się w nim miłość do tanga. Orkiestra Vardara była jednym z najbardziej nowatorskich zespołów w Buenos Aires, a Troilo grał w niej na bandoneonie.

2. Na przesłuchaniu, które zdecydowało o przyjęciu do zespołu Troila, Piazzolla zagrał Abandono, tango z repertuaru orkiestry. Było to wirtuozowskie wykonanie i Troilo oczywiście zatrudnił go. Uszczęśliwiony Piazzolla, chcąc zachwycić Troila do reszty zagrał na bis Błękitną Rapsodię Gershwina. Publiczność złożona z muzyków Troila nie była jednak zachwycona i patrzyła na Piazzollę w milczeniu, dziwnym wzrokiem. Goñi, świetny pianista tangowy, odezwał się w końcu:. „Tym nikogo nie zachwycisz. Zostaw to Amerykanom”.

3. W orkiestrze Troila Piazzolla miał przezwisko „Johnny”, ponieważ nieustannie wtrącał do hiszpańskiego angielskie słowa. Troilo jednak nazywał go Gato (Kot) z powodu niestrudzonej ruchliwości Astora.

Posłuchajcie proszę mojego ulubionego tanga Troila, (tu link--->) Quejas de bandoneon (skomponowanego przez Juana de Dios Filiberta), w wykonaniu jego sławnej orkiestry. Nagranie pochodzi z roku 1944:

English version below:

ANÍBAL TROILO AND ASTOR PIAZZOLLA – TWO GIANTS OF TANGO

Aníbal Pichuco Troilo (1914-1975) was an outstanding bandoneon player, composer and a band leader. He played the bandoneon with such strong emotions that to this day he is considered, by some Argentinean historians of tango, to be the best tango musician ever. In 1937 he formed his own orchestra and ran it successfully throughout the 1940s. Troilo was very popular not only as a musician but he was loved by everybody, which was quite rare amongst the leaders of the great tango orchestras. He had very friendly, jovial personality, he appreciated good food, good wine and good company. He even had a second nickname Gordo ( the first one was Pichuco), which means “Fatty”, for obvious reasons.

For the Argentinean community, Troilo is an icon, as el bandoneón mayor de Buenos Aires (the best bandoneon player in Buenos Aires). In recognition of his talent, the government of Argentina appointed Troilo's birthday – 11th of July - The National Day of the Bandoneon.

In July 1939 Astor Piazzolla, who played in Francisco Lauro’s orchestra, used to come to the Café Germinal to listen to the Troilo ensemble. It was the most innovative tango orchestra of the day and as a young and ambitious musician he dreamed about playing with them. He used to buy one cup of coffee and he would sit for hours, sipping it and memorizing the repertoire of the group and Troilo’s unique style of playing.

In December of 1939 Piazzolla got his opportunity and used it well. One of the Troilo’s bandoneon players had caught the flu and the boss needed a quick replacement. Hugo Baralis, who was one of the musicians of Troilo, recommended Piazzolla, and after a short audition the boss hired him. Astor stayed in the Troilo orchestra until 1944. Their relationship was stormy, mainly because of Astor’s difficult character, but the friendship and mutual respect lasted until the end.

Today I have chosen three short stories about Troilo and Piazzolla, they are both interesting and less well known.

1. They came in contact for the first time on 14th of May 1937, but this meeting was not in person but through… music.

In 1937 young Astor was sixteen and bored. The Piazzollas family had just returned from the US to Argentina. Astor had left all his friends in New York, spoke better English than Spanish and, although he played the bandoneon very well, was not interested in playing tango. This changed dramatically on 14th of May 1935. Astor heard one of the Vardaro Sexteto recordings on the radio. The modern sound of the orchestra astonished him. For the first time in life he started to feel a passion for tango. The Vardaro Orchestra was one of the best and the most innovative in Buenos Aires, and Troilo was one of its bandoneon players.

2. During his audition, for the Troilo Orchestra, Piazzolla initially presented Abandono, a tango from the repertoire of the group. He gave a virtuoso performance and Troilo naturally decided to hire him. Then, happy Piazzolla, wanting to dazzle Troilo, played Gershwin’s Rhapsody in Blue. The audience which consisted of members of the band, was not impressed and looked at Piazzolla weirdly. Goñi (an excellent tango pianist) finally said: ”With this stuff you’re not going to beat anyone. Leave that for Americans”.

3. In the Troilo Orchestra Piazzolla has a nickname “Johnny”, because he constantly sprinkled English words into his Spanish. Troilo, however, nicknamed him Gato (The Cat) because of Astor’s restlessness.

Please, listen to the Troilo’s most beloved tango (click here---->) Quejas de bandoneon, (composed by Juan de Dios Filiberto) recorded by his famous Orchestra in 1944:


13 wyświetlenia

Zawsze świeże newsy na facebooku i instagramie. Zapraszamy!

  • Facebook Urszula Borkowska
  • YouTube Urszula Borkowska
  • Instagram Urszula Borkowska
  • Facebook Warsaw Tango Group
  • Istagram Warsaw Tango Group

URSZULA BORKOWSKA © 2018